Żłobek i przedszkole

Podłogi dębowe

Swego czasu mój ojciec kładł parkiety. Zawsze gdy wracał do tych spraw, wspominał niezliczone sytuacje, kiedy to coś szło nie tak jak iść powinno i to z przeróżnych powodów. Raz podłoga była krzywa, innym na środku wyskoczył jakiś bąbel, czasami klient zaczął za wcześnie wnosić meble do pokoju i znowu było coś nie tak. Dodatkowo samych metod, kładzenia tego parkietu było kilka w zależności od wzoru oraz kształtu samego pokoju. Już wówczas stwierdziłem, że parkiet w moim przypadku zdecydowanie odpada. Jest z nimi za dużo stresów i zmarnowanych nerwów jak na podłogi. Dębowe podłogi jednak od zawsze mi się podobały, szczególnie w ciemniejszym kolorze. Mają moim zdaniem w sobie coś klasycznego, co zawsze budziło we mnie nostalgię. Dlatego więc gdy zostałem właścicielem przytulnej kawalerki, wiedziałem, że coś w tym stylu musi się tam znaleźć. Dlatego więc mój wybór padł na deski podłogowe, które są o wiele prostsze zarówno przy ich kładzeniu, jak i późniejszej konserwacji. Wybór również wydawał się dla mnie oczywisty, ciemny dąb. Kwestię koloru musiałem jednak poddać pod rozwagę, wszystko dlatego, że mieszkanie choć ładne i przytulne, nie należało do najjaśniejszych, więc ciemne deski dębowe, raczej by go nie rozjaśniły. Dlatego postanowiłem rozjaśnić mieszkanie i nadać mu trochę więcej życia, po przez montaż jaśniejszej podłogi. Na szczęście, deski podłogowe produkowane są w wielu rodzajach, kolorach a nawet kształtach. Dosłownie od wyboru do koloru. Pozostało więc tylko kupić i zamontować. Montaż z doświadczonym w kładzeniu parkietu ojcem był dosyć prosty i sprawny. Dodatkowo na sprawność działania, wpłynął fakt, że wspólna praca z ojcem zazwyczaj szła mi dobrze, co sprawdziło się i tym razem. Nie zawsze wszystko wygląda tak jak to sobie wymarzyliśmy, jednak czasami odstępstwo od marzeń, może przynieść więcej zalet niż wad, tak jak w moim przypadku.